W domu można sprawdzić ruch, rekwizyty i czas. Dopiero publiczność pokazuje, czy moment zaskoczenia jest czytelny, instrukcja zrozumiała, a żart nie zatrzymuje tempa.
Badania zawodowych iluzjonistów wskazują, że wykonawca musi umieć dostosować pokaz do reakcji widzów i nieprzewidzianych warunków scenicznych.
Dlatego program zmienia się po kolejnych występach. Skracane są niepotrzebne fragmenty, poprawiane przejścia, a numery niepasujące do całości znikają.