O mnie

Zaczęło się od zwykłej ciekawości. Chciałem wiedzieć, jak powstają rzeczy, które na pierwszy rzut oka wydają się niemożliwe.

Z czasem coraz mniej interesowało mnie samo ukrywanie sekretu, a coraz bardziej to, co dzieje się z ludźmi.

Cisza, śmiech, niedowierzanie — właśnie dla tych reakcji wciąż wychodzę na scenę.

30 000+

Obserwujących w social mediach

Nie chcę, żeby publiczność była tylko tłem

Widzowie podejmują decyzje, trzymają przedmioty w swoich dłoniach i razem ze mną prowadzą numer dalej. Czasem plan zmienia się przez jedną odpowiedź z sali — i właśnie wtedy pokaz staje się naprawdę ciekawy.

Mam przygotowany program, ale nie odtwarzam go mechanicznie. Obserwuję ludzi i reaguję na to, co wydarza się w danym momencie.

Poza sceną

Krótkie formy w social mediach pozwalają mi pokazywać iluzję w zupełnie innym tempie. Publikuję numery z bliska, fragmenty występów i reakcje, których nie da się zaplanować.

Moje materiały zebrały już miliony wyświetleń. Mimo to najbardziej interesuje mnie nie sama liczba, ale moment, w którym ktoś zatrzymuje film i próbuje zrozumieć, co właśnie zobaczył.

Obserwuję.
Reaguję.
Nie gram roli.

Na scenie pozostaję sobą. Nie udaję tajemniczego czarodzieja i nie zasłaniam się wyuczonymi formułkami. Rozmawiam z ludźmi normalnie, zostawiam miejsce na spontaniczność.

Każda publiczność ma inny charakter. Dzięki temu nawet ten sam numer nigdy nie przebiega dokładnie tak samo.